piątek, 29 lipca 2011
Szyldy Dickensa
piątek, 22 lipca 2011
Mikołowska 13

czwartek, 21 lipca 2011
Szkaciorzymy
Skat to gra karciana popularna w Niemczech, na Śląsku i na Kaszubach. Wiele młodych ludzi tutaj u nas albo o niej nie słyszała, albo nie potrafi w nią grać. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy- ale zamierzam to zmienić, bowiem w komitywie ze znajomą postanowiłyśmy od dziadków naszych wyciągnąć zasady. Karty do skata są nieco inne niż do popularnego brydża, czy pokera. Skat był rozrywką dla pokolenia naszych dziadów i pradziadów, dlatego ma spory walor sentymentalny. Przedstawię Państwu karty, które otrzymałam wczoraj od dziadka. Są rewelacyjne!
Pocztówki




środa, 20 lipca 2011
Dla amatorów pluszowych misiów
Bukowski design, to firma, którą odkryłam w Gdańsku, bowiem swój sklep posiada tuż przy Neptunie na starówce. Kusi przy wejściu ogromnym niedźwiadkiem, w starym stylu. W sklepie można kupić króliczki, misie i pieski w stylu XIXwiecznym, wszystkie z niealergizującego futerka (podobno). Nie wiem, czy ten sklep jeszcze istnieje, ostatnio byłam w nim bardzo dawno, ale wiem, że drugi z takim asortymentem mieści się w Krakowie. W Gdańsku zaopatrzyłam się w uroczego minaturowego pudelka, a od koleżanki otrzymałm również białego pieska niezwykle futrzatego. Ośmieliłam się z internetowej oferty wybrać ilustracje przedstawiające pluszaki wyjątkowo dla mnie nęcące. Każdy model pluszczka posiada imię. Mojego pudelka możecie zobaczyć obok na zdjęciach, a poniżej wybrane misie ze strony.
poniedziałek, 18 lipca 2011
Koncert sentymentalny

Narodowość a pochodzenie
Narodowość=Pochodzenie?
Nie bardzo. Można spróbować zastosować takie równanie tylko w przypadku posiadania pewnej stałej narodowościowej we własnym drzewie genealogicznym. Ale to prawie niemożliwe. No bo, np. jeśli w średniowieczu Polak wyjechał do Niemiec, zasymilował się z Niemcami i aż po dziś dzień jego potomkowie rodzą się w Niemczech i przede wszystkim poczuwają się Niemcami, to Polakami nie są! Dlatego kwestia narodowości Śląskiej jest zupełnie płynną kwestią. Mało kto pamięta kto był protoplastą jego rodu. Na ogół utożsamia się z własnym otoczeniem, kulturą zaczerpniętą z rodzinnego domu.
Uroczym tego przykładem jest jedna z anegdot mojego ojca:
Dziewczyna poznaje murzyna (studenta z zagranicy) i zachodzi z nim w ciążę, on wraca do rodzimego kraju. Giszowiec. Murzyński chłopiec wychowuje się na osiedlu. Pewnego razu, będąc już dorosłym siedzi sobie w knajpie ze znajomymi i po wielu kieliszkach, dowiedziawszy się, że wśród pijących jest jakiś nie ślązak, mówi: JO Z GOROLAMI PIŁ NIE BYDA!
- Nie wiem na ile jest to prawdziwa historia, ale murzyn w realiach Giszowca to całkiem dobry przykład.
Narodowość= tożsamość narodowapiątek, 15 lipca 2011
Sentymentalnie
niedziela, 10 lipca 2011
W stronę Guermantes
czwartek, 7 lipca 2011
Piękne motywy zdobnicze kamienic Katowic
poniedziałek, 4 lipca 2011
Malarstwo a genealogia
piątek, 1 lipca 2011
Szepty




